migo@histeria.pl

17 października 2008, 10:25:01 Koncertowy szok. Górnośląski.

Parę dni temu zauważyłem, że Mercury Rev zagra w Polsce, i to nie w Krakowie, czy w Warszawie, tylko w moim rodzinnym mieście, Sosnowcu. Z szoku zdążyłem się już trochę otrząsnąć. Orientując się w sprawie biletów postanowiłem zbadać inne wątki Upper Silesian Art Festival, w ramach to którego odbędzie się wspomniany wyżej koncert.

I znowu szok. Po pierwsze Low w Chorzowie, a po drugie I am Kloot w Katowicach (w ramach "Wieczora Muzyki Alternatywnej" - też sobie nazwę wymyślili...).

Właśnie nakupowałem bilety na wszystko. I pomyśleć, iż myślałem że poniedziałkowy Animal Collective w Katowicach to było ostatni dla mnie koncert w tym roku...

Dodaj komentarz

17 sierpnia 2008, 16:29:09 YAPC::Europe 2008 - dzień 1 część druga

Raczej opisywanie każdego zdarzenia na YAPC nie ma specjalnie sensu, zwłaszcza, że konferencja się skończyła, a ja pierwszego dnia nie dałem rady jeszcze opisać...

To może będę podawał tylko "highlights"?

Pierwszego dnia zobaczyłem jeszcze markova i jego prezentację o XML::Schema (poprawnie, ale mogło by być lepiej opowiedziane). No i też niespecjalnie porywającą prelekcję Marcusa Ramberga.

Potem była jedna z moich ulubionych częśći YAPC, czyli "lightning talks". Prosta zasada - masz 5 minut na wystąpienie. Na pytanie "dlaczego taki format" odpowiedź można znaleźć tutaj . Ja tylko powiem, że nie zawiodłem się w tym roku :-)

Wieczorem obyło się nieoficjalne spotkanie w jednym z pubów, gdzie można było załapać się na piwo fundowane przez Adama Kennediego. Była to nagroda dla człowieka, który zrealizował zadanie opisane w dokumentacji Acme::BadExample i który zdecydował się podzielić nagrodą :-). Niestety nie byłem tam - najpierw pogadałem ze znajomym, a potem po dotarciu do hotelu godzina okazała się zbyt późna, żeby jeszcze mi się chciało gdzieś łazić... Więc na tym zakończył się mój konferencyjny dzień.

Dodaj komentarz

15 sierpnia 2008, 01:03:00 YAPC::Europe 2008 - dzień 1 część pierwsza.

Po pierwsze to właśnie się okazało, że pisanie relacji jest trochę trudniejsze, niż mi się wydawało. Jeśli ktoś, tak jak ja, ma problemy z mobilizacją, to te 2 godziny wolnego czasu to trochę mało...

Ale przejdźmy do rzeczy.

Tegoroczny europejski YAPC odbył się w Copenhagen Business School. Jak to za granicą, przestronnie, ładnie, dobry dojazd (wejście do stacji metra 100m od wejścia do budynku). Sale okazały się być bardzo podobne do tych w Wiedniu w zeszłym roku - jedna wielka, tak na 300 osób, dwie mniejsze, gdzieś na 100 osób każda. Czwarta sala była w przeciwieństwie do trzech pierwszych płaska - bez podwyższenia. No i oczywiście sporo mniejsza.

Przy rejestracji z gadżetami konferencyjnymi szału nie było, ale przynajmniej były zielone koszulki z logo konferencji i napisem "Google" na ramieniu. Od razu wiadomo kto zasponsorował. :-) Przypomnę, że udział w YAPC kosztował mniej więcej 120EUR - a więc dość niewiele, Każde dodatkowe atrakcje, a więc właśnie gadżety/wyżerka/kolacja dla uczestników są fundowane przez sponsorów. Znów miło wspomnę Wiedeń i grupę miejskich przegubowców z "YAPC::Europe" na wyświetlaczach dowożących uczestników na i z "oficjalną" kolację...

Najpierw ujawniono, że kolejny YAPC::Europe odbędzie się w Lizbonie. Drugim kandydatem była Moskwa. Szkoda, że zabrakło uzasadnienia jakiegoś. I żeby nie było, że marudzę - sam kibicowałem Lizbonie.

Jose Castro (przepraszam, prawie na pewno pominąłem jakiś "ogonek") wygłosił swoją regularną krótką prezentację "Jak wynieść jak najwięcej z YAPC?". W skrócie: kluczem do socjalizacji jest "czy mogę postawić Ci piwo?".

Później wystąpił Larry Wall. I znów jak w Wiedniu raczej technicznie - mocno konkretnie dookoła rzeczy związanych z gramatyką Perla6. Czyli niestety raczej nudno :-). No i nie miał hawajskiej koszuli :-)

Zaraz potem zaczął się problem pod tytułem: "co wybrać?". Cztery prezentacje naraz to poważny problem. W tym roku raczej stawiałem na "pewniaków", tzn. na tematy trochę mi znane lub interesujące mnie i na "znane" osoby. Jak się okaże często przynosiło to nie najlepsze efekty.

Najpierw "‎Low maintenance data integration" autora anonimowego najwyraźniej (wg. strony YAPC). Niestety większość zaprezentowanego materiału to codzienność w naszej firmie, a na dodatek nie zajmuję się tym bezpośrednio, niemniej poprowadzone poprawnie, ze zwróceniem uwagi na nie-takie-oczywiste sprawy.

Patrick Michaud i jego "‎Rakudo: Perl 6 on Parrot‎". I tutaj trafienie w dziesiątkę - bez nudzenia i na temat. To jest osoba, która naprawdę wie, co się dzieje w tym kompilatorze Perla 6.

Tutaj nastąpiła miła niespodzianka - był darmowy lunch. Dwie kanapki, sałatka, coś "słodkiego" i butelkowana woda wystarczało, żeby zażegnać głód. Dodam, że podczas "coffe break" w agendzie była serwowana kawa, herbata lub woda + jakieś ciacho czy słodkie bułeczki. Bardzo pozytywne doświadczenie - dziękujemy sponsorom!

Potem Jesse Vincent i "Everything but the secret sauce". Jesse to założyciel Best Practical i dość ciekawie opowiedział o różnych pobocznych modułach które powstały/zostały użyte przy tworzeniu Hivemindera. Chociaż slajdy już kiedyś oglądałem, to z przyjemnością posłuchałem na żywo.

Thomas Klausner (domm) - "CPANTS". Tutaj duża pomyłka z mojej strony - pomyliłem "CPAN Testing" (o czym chciałem posłuchać) z "CPAN Testing Service" (co jest mało interesujące). Same nazwy jak widać dość mylące, porównanie "projeków" zostawiam dociekliwym czytelnikom. O ile domm jest bardzo barwną postacią (długie dredy np.) to prezentacje robi dość słabe niestety...

Matt Trout - "Elegant^Elegant: Web application metaprogramming with Reaction‎". Matta wystarczy raz zobaczyć w akcji, żeby wiedzieć, czego się można spodziewać :-). Długie włosy, ubrany na czarno, dość skromne slajdy, donośny głos i sporo do przekazania (łącznie z dawką przekleństw). Niestety, dla mnie ta prelekcja była dość mało zrozumiała (dosłownie, niespecjalnie udawało mi się słyszeć poprawnie język angielski) i niespecjalnie o Reaction się więcej dowiedziałem :-(

Koniec części pierwszej, nie ostatniej.

Dodaj komentarz

13 sierpnia 2008, 21:07:09 YAPC::Europe 2008 - dzień -1

Parę słów o podróży: "Balice ekspresem" na lotnisko. SA133 jechał - dość głośny w środku jest niestety, wrażenie poprawia znacznie klimatyzacja. W czasie postoju w kabinie dłubał coś technik z Pesy (dla niezorientowanych - Pesa to producent SA133). Ciekawostka (dla mnie przynajmniej): autobus, który z przystanku PKP podwozi pod terminal najpierw zajeżdża pod terminal krajowy, który znajduje się kawałek od międzynarodowego. Oczywiście prawie nikt tam nie wysiadł ani nie wsiadł, natomiast przez topodróż na terminal międzynarodowy zajeła prawie 10 minut (dla pieszych 200m wg. znaku).

Lot bez przygód, na lotnisku w Kopenhadze dłuugi spacer po bagaże (za to są tam ruchome chodniki). Oczywiście lotnisko to jednocześnie stacja kolejowa i przystanek końcowy metra. Nie wspominając o autobusach. Porównanie lotnisk wygląda dla Balic fatalnie.

Zakupiłem bilet 10-przejazdowy na dwie strefy (125DKK jeśli dobrze pamiętam) i kasując bilet dwukrotnie (z lotniska do centrum są trzy strefy) wsiadłem do nowoczesnego autobusu. Autobus z klimą (chyba w ogóle wszystkie autobusy mają klimę), wygodny, dwa duże LCD wyświetlające kierunek, czas, numer aktualnej strefy,następny i bierzący przystanek (niestety nie na raz, zwykle widać czas/strefę i kierunek, a dość rzadko nazwę przystanku). W autobusie są ulotki z różnymi mapkami/rozkładami.

A zapomniałbym - wcześniej się nie spotkałem z tym, a bardzo mi się spodobało - niektóre sygnalizatory świetlne odliczają w sekundach czas do zmiany światła.

Hotel też bez uwag :-). Pokoik malutki, łazienki/wc na korytarzu, ale nie mogę na nic poza tym narzekać.

Polazłem zwiedzić okolicę. Miasto oczywiście bardzo ładne, pełno ścieżek rowerowych i samych rowerzystów. Okolice stacji kolejowych/metra są zawalone rowerami pozostawionymi przez właścicieli. Rowery generalnie się po prostu zostawia/kładzie, przypinania nie stwierdziłem (ale też nie przyglądałem się). W Kopenhadze nie ma tramwajów, jest za to metro/kolej (kolejka podmiejska) i fura autobusów. Coś tam połaziłem, popatrzyłem, zjadłem conieco, i polazłem do Hotelu. Tamże wykupiłem WiFi i nadałem poprzednią notkę. Ciekawostka: Wifi z The Cloud np. przy ściąganiu dużego pliku z internetu pozwala na uzyskanie prędkości ok 10Mb/s.

Dodaj komentarz

12 sierpnia 2008, 17:47:58 YAPC::Europe 2008 - Kopenhaga

Od 12 do 15 sierpnia w Kopenhadze odbywa się tegoroczna edycja YAPC::Europe. YAPC to Yet Another Perl Conference - cykl konferencji perlowych organizowanych przez grupy użytkowników Perla na całym świecie. Co roku mamy YAPC::Europe, YAPC::NA (North America), YAPC::Asia. Czasem odbywa się też edycja południowo-amerykańska.

Po raz drugi z rzędu będę miał przyjemność uczestniczyć w YAPC::Europe. Pierwszy raz był w zeszłym roku, a impreza odbyła się w Wiedniu.

Konferencja taka to przede wszystkim wiele prelekcji - w tym roku będzie ich około 80 (nie licząc krótkich "lightning talków"). Praktycznie w każdym momencie będą trwały cztery różne prelekcje - czasem niestety wybór co zobaczyć jestg bardzo trudny... Jest to też okazja, żeby zobaczyć a może i poznać wiele "gwiazd" środowiska perlowego. W tym roku będą np. Larry Wall, Damian Conway, Adam Kennedy czy Patrick Michaud.

Dla ciekawych link do agendy YAPC::Europe tutaj .

W miarę możliwości (dostępu do internetu i chwili czasu) postaram się opisać moje wrażenia z Kopenhagi w trakcie trwania konferencji.

1 komentarz

16 października 2006, 23:55:31 Uzależnienie

Metacritic to moja mekka. Przejrzeć od razu zbiór recenzji, niektóre kliknąć i przeczytać w całości... Rozkosz dla smakosza. Absolutnie przepadam także za komentarzami na amazonie. Dużo tam tego jest i zawsze się jakieś ciekawe opinie wygrzebie. No i też o wszystkim tam coś znajdę. Komentarze na IMDB też ujdą. A może ktoś zna telewizyjny dodatek "Wyborczej"? Do każdego dnia są strony wypełnione króciutkimi recenzjami wszystkich emitowanych tego dnia filmów, wraz z oceną (1 do 5 gwiazdek bodajże). Też to kocham.

Niejeden dzień zamarudziłem czytając komentarze na amazonie. I na dodatek często czytam to samo po parę razy... Oby choroba się nie zaostrzyła

A przy okazji: oprócz Jamesa to też U2 gdzieś mi wcięło...

1 komentarz

01 października 2006, 19:07:54 Reader

O, człowiek ledwo na parę dni wyjedzie, a tu mu naprawiają Google Readera. Cieszę się bardzo.

4 komentarze

05 września 2006, 22:26:53 Serial nieznany

Losta każdy zna. Prison Break chyba już też. Wielbicielom SF nie trzeba opowiadać co to Firefly czy Babylon 5. A kto słyszał lub oglądał The Wire? Poczytajcie.

Trafiłem na ten serial zupełnym przypadkiem. A to najlepszy kawałek telewizji jaki do tej pory widziałem. A już na pewno najlepszy serial , w którym sporą rolę odgrywają policjanci. A NYPD Blue ubóstwiałem.

TVN właśnie skończył emitować pierwszy sezon. Nie tylko TVP potrafi świetne programy emitować o bandyckich porach - TVN nadawało The Wire (jako "Prawo ulicy, UGH) w nocy z czwartku na piątek, o północy. Drugiego sezonu, ponoć nawet lepszego niż pierwszy, już chyba nie zobaczymy...

A, no i robi to HBO

Dodaj komentarz

04 września 2006, 20:52:46 Summer of music (explicit lyrics)

Właśnie usłyszałem, że Mercury Rev zagra w Polsca festiwalu jak w tytule. No i Daft Punk. I pewnie parę innych fajnych zespołów.

Siup, poleciałem pędem na stronę festiwalu, coby się wywiedzieć o jakieś szczegóły (bo z radia ino datę i miasto poznałem). No i piękna kuuupa. Alternate HTML content should be placed here.This content requires the Macromedia Flash Player.Get Flash. Tak kurwa, HTML content should be placed here. Ale nie ma.

Ja rozumiem, że nikt się dostępnością stron nie przejmuje, ale to jest już przesada. Nie ma flasha 8 na linuksa. Więc jak mam sobie przeczytać o festiwalu? Może złapię moment jak kolega z windowsem w pracy pójdzie do toalety. A może poproszę kogoś, żeby mi przeczytał?

Może ktoś mniej upośledzony internetowo ode mnie wydobędzie informację kto spłodził tak dostępną stronę WWW? Tak żeby skurwieli publicznie napiętnować.

Dodaj komentarz

30 sierpnia 2006, 23:02:32 Linki nie takie popularne (1)

Wszyscy znają The Daily WTF. A ja podrzucę coś o zbliżonej tematyce i też wiele mówiącej nazwie - we hates software

Czasem zbliżone do WTF (jak np. Encryption done the Perfectly Wrong Way(tm)), ale częsciej są to normalni ludzie użalający się nad szczególnie nieciekawym działaniem kawałka zwykłego oprogramowania. Raczej technicznie, często uni*owo. Brak ładnego designu, działający feed RSS

Cała strona to tak naprawdę frontend WWW do listy mailowej. Można się zapisać i samemu się uzewnętrzniać. Więcej informacji tutaj

Dodaj komentarz

20 sierpnia 2006, 23:25:49 weekend off

Tak to już bywa. Jeśli chcesz zakosztować jakichś ludzkich przyjemności i posłuchać fajnej muzyki na festiwalu (off festiwalu), to dostaniesz niewiadomoczego (jakieś zatrucie chyba) i będziesz cały weekend praktycznie zdychał w łóżku.

Szczęśliwie w piątek zdrowy byłem i Lenny Valentino i Skalpela obejrzałem. I warto było.

1 komentarz

17 sierpnia 2006, 21:12:52 Dorwijcie go!

"Dorwać małego" na dwójce leci!

Dodaj komentarz

13 sierpnia 2006, 01:27:08 Śmieci?

Że też człowiek tyle rzeczy pamięta... Na przykład imie i nazwisko autora kursu Quenyi (przepraszam za prawdopodobnie błędną odmianę), który czytałem sobie parę ładnych lat temu... Nic dziwnego, że mam wrażenie, że mój mózg nie chce za bardzo już nowych rzeczy przyjmować.

A w ogóle to piętno dla mnie, że mi się to wszystko przypomniało. Znowu mam ochotę czytać o Quenyi, znowu Tengwar opanować i znowu zużyć mnóstwo czasu na niewiadomoco (o nie, "stracić" nie powiem).

Dodaj komentarz

13 sierpnia 2006, 01:19:46 quenya's not dead

No, za rok ma być druga Omentielva Tatya, widać komuś się jeszcze chce :-).

Dodaj komentarz

13 sierpnia 2006, 01:06:05 Quenya i inne

Wygląda na to, że większość stron poświęconych językom wymyślonym przez Tolkiena umiera powoli... Ostatnie newsy z 2005... Ardalambion, GWAITH I-PHETHDAIN... Cóż, nowego materiału źródłowego nie przybywa - a ile można wałkować w kółko to samo? Filmy trochę ożywiły towarzystwo jeszcze, a teraz... Ciekawe, czy na forach/listach dyskusyjnych coś się jeszcze tli?

Dodaj komentarz

Archiwum 20.04.03-25.06.03
27.06.03-15.11.03
27.12.03-17.04.04
17.04.04-25.11.04
28.11.04-02.06.05
03.06.05-10.11.05
24.11.05-05.03.06
05.03.06-12.08.06
13.08.06-17.10.08
Dodatki Nagłówki RSS
Powered by Jogger